Duchowy Testament Papieża
Czy będziemy na tyle mieli sił i wytrwałości, aby przyjąć Testament Ojca Świętego, jaki nam
wszystkim pozostawił? Co my z tym wszystkim mamy zrobić? Jak się do tego ustosunkować? Testament nabiera mocy po
śmierci. Wraz z odejściem Jana Pawła II szczególnego znaczenia nabrał i Jego Testament. Wielki Papież pozostawił
swoim dzieciom, siostrom i braciom wielki Testament.
Rdzeniem Testamentu Papieża jest świadectwo wiary, wiary w Syna Bożego i wiary w Kościół.
Jako Namiestnik Chrystusa pokazał nam, co to znaczy uczestniczyć w „sprawie Jezusa”. Cały pontyfikat
Jana Pawła II był uczestniczeniem w tej sprawie. Tu nie było podzielonego serca. W tej sprawie - „sprawie
Jezusa” Papież był cały: Totus Tuus. Świadectwo wiary w Chrystusa jako jedynego Zbawiciela, zatroskanego o
dobro wieczne dla każdego człowieka otworzyło Jana Pawła II również na „sprawę człowieka”. Kto
uczestniczy w sprawie Jezusa, nie może nie uczestniczyć w sprawie człowieka. Świadectwo jakie dał Papież,
ukazując te dwie sprawy jako jedną, jest niepodważalne. Z tego przeświadczenia wyrosło zawołanie: Otwórzcie drzwi
Chrystusowi oraz programowa encyklika Redemptor hominis, gdzie odnajdujemy niezwykle ważne słowa: człowiek jest
drogą Kościoła.
Związek sprawy Jezusa ze sprawą człowieka zrodził, tak mocno podkreślany przez Wielkiego Papieża,
społeczny rys Ewangelii. Można powiedzieć, że od Jana Pawła II trzeba już mówić o Ewangelii społecznej, ponieważ
Ewangelia głoszona przez Kościół o tyle jest Chrystusowa, o ile jest społeczna. Papież był niestrudzonym piewcą
społecznej Ewangelii. Zasadnicze rozdziały tej Ewangelii, tak wyraziście ukazane w dokumentach nie tylko wprost
traktowanych jako społeczne, przypominają: kim jest człowiek w jego godności naturalnej i nadprzyrodzonej, jakie są
jego prawa zawiązujące się wokół wartości człowieczeństwa. Rozdziały te tłumaczą fakt, że pokój w społeczeństwie
dojrzewa na wzór owoców rodzących się z przestrzegania praw, które promieniście iskrzą z ludzkiej godności.
Pokój między ludźmi jest owocem pokoju wewnętrznego jako daru od Miłosiernego Boga.
Ewangelia społeczna zwraca uwagę na niemożliwe do zastąpienia przez innych miejsce, jakie w
społeczności przynależy każdemu człowiekowi z osobna, z jednej i tej samej racji obejmującej wszystkich -
niezbywalnej ludzkiej godności. Tym miejscem specjalnym w myśl prawa naturalnego jest rodzina przede wszystkim, a
dopiero później każda inna wspólnota. I podobnie jak człowiek jest drogą Kościoła, tak też i rodzina jest jego drogą
szczególną. Rodzina jako podstawowa komórka społeczna, budująca się wokół mężczyzny i kobiety oraz ich podstawowych
powołań - ojcostwa i macierzyństwa - stanowi fundament dla każdej następnej wspólnoty osób ludzkich. Jeżeli osoba w
rodzinie wzrasta w swej podmiotowości, to zdaniem Papieża można być spokojnym o podmiotowość obywatelską w państwie i
we wspólnocie międzynarodowej rozumianej jako rodzina kultur i narodów. Autorytet rodziców, ojca i matki, jest
przedwiośniem autorytetu władzy oraz prawa w narodzie i państwie. Autorytet rodziców również rzutuje na autorytet
wychowania i samowychowania. Jan Paweł II będąc rzecznikiem pluralizmu kulturowego, zdecydowanie przypomina jednak o
niepodważalnych wartościach podstawowych, bez pielęgnowania których żadna społeczność nie ma przyszłości. Tożsamość
narodowa kształtowana przez dziedzictwo kulturowe ucząc patriotyzmu nie obumrze ani w kosmopolitycznym i
nacjonalistycznym kolektywizmie, ani nie rozmyje się w egoistycznym i anarchicznym indywidualizmie.
Jan Paweł II zawierzył siebie i Kościół, i cały świat Maryi - Królowej. Jej fiat - niech się tak
stanie - otworzyło drogę do człowieczeństwa Chrystusowi. Bóg stał się człowiekiem. Jego człowieczeństwo pośród nas i
dla nas otworzyło bramę, przez którą wszyscy mogą wskazaną drogą dojść do Jego Bóstwa. Papież wołając do Boga, wołał
o człowieka, z tym jednym całkowitym zawierzeniem i ufnością, że tylko w Tajemnicy Chrystusa wyjaśnia się tajemnica
człowieka, jego życia i śmierci, jego cierpienia i wzrostu, jego powołania do miłości i wiecznego trwania. Taki
Testament pozostawił nam Ojciec Święty - Jan Paweł Wielki.
Ks. Bogusław Drożdż
|